Matematyka jest łatwa do nauczenia. I to w warunkach domowych, pozaszkolnych. Serio. Blog powstał po to, by podzielić się zabawami, sztuczkami na odczarowanie matematyki w umysłach dzieci i rodziców.

Każdego dnia, podczas codziennych czynności, spotykają Was (nie)zliczone okazje, żeby „przemycić“ zadania matematyczne, które Wasze dzieci rozwiążą samoczynnie. Proponuję 10 najprostszych i najciekawszych zabaw, którymi Wy, rodzice, możecie się posłużyć w uczeniu matmy swoich dzieci. Wygodnie i stacjonarnie. :) Dlaczego powinniście się zapoznać z tymi zabawami? Bo szkoła spełnia tylko funkcję wspomagającą. Nie możecie wymagać, że dziecko zostawione w szkole wróci do domu w pełni wyedukowane. Nie ma takiej możliwości. „Rodzic wychowuje, nauczyciel wspomaga.“, jak to głosi stare, nauczycielskie przysłowie. Jeśli więc chcecie, żeby Wasze dzieci znały matematykę dobrze, musicie się do tego przyłożyć i Wy.

ZABAWA nr 1.

ZABAWA W SZUKANIE MATEMATYKI…

Usiądźcie ze swoim dzieckiem wygodnie w miejscu, które wszyscy lubicie. Pokój dziecka, jadalnia, kuchnia… Powiedzcie, że teraz pobawicie się w szukanie matematyki. Osoba, która zaczyna, mówi: „rozejrzyjcie się po pokoju i przypatrzcie się dokładnie temu, co Was otacza. Zaraz zamkniecie oczy, a ja spytam o jakiś detal. Kolor, ilość, kształt… Z zamkniętymi oczami musicie sobie przypomnieć, jak wygląda to, o co pytam i odpowiedzieć. Kiedy powiem ‘już’, możecie otworzyć oczy i sprawdzić, czy podaliście odpowiedź.”

Przykładowe pytania:

  • „Ile… okien jest w tym pomieszczeniu”

  • „Ile… doniczek jest w tym pomieszczeniu?”

  • „Ile… szklanek stoi na stole?”

  • „Jaki kształt… ma talerz, który leży na stole?”

  • „Jakiego kształtu… jest zegarek taty?”

  • „Jakiego kształtu… są guziki na swetrze mamy?”

Jest tylko jedna zasada: PYTAMY TYLKO O TO, NA CO SAMI JESTEŚMY W STANIE ODPOWIEDZIEĆ. Odpadają więc pytania typu: „Ile ziarenek ziemi jest w doniczce?” lub „Ile skarpetek jest w tej zamkniętej szufladzie?”.

Każdy zadaje pytanie po kolei i każdy po kolei prowadzi swoją turę mówiąc: „Rozejrzyjcie się wokoło…. a teraz zamknijcie oczy.” Prowadzący mówi pytanie, wysłuchuje odpowiedzi i na koniec mówi: „Teraz otwórzcie oczy i sprawdźcie.” Po sprawdzeniu, turę rozpoczyna kolejna osoba.

To pierwsza z naszych zabaw – ale przy każdej zabawie bądźcie elastyczni. Zabawę dopasujcie do dziecka, nie odwrotnie!

KORZYŚCI

Podczas zabawy ćwiczymy uważność i spostrzegawczość, które są bardzo ważne w późniejszym wykonywaniu działań. Pokazujemy też dziecku, że matematyka jest wszędzie i kojarzy się z dobrymi rzeczami. Czyli budujemy dobre emocje związane z matematyką. Punkty dla nas :)

NOTA BENE

Modyfikujcie zabawę według własnych potrzeb i pozwólcie ją dzieciom prowadzić. Jest bardzo prosta, dzięki czemu możecie ją możecie wprowadzić m.in. podczas jazdy samochodem, kiedy dziecku się nudzi (lub kiedy nie chcecie, żeby znowu grało na telefonie) czy podczas innych wspólnych czynności. Okazja czyni nauczyciela :)

Drodzy Rodzice, podczas tej zabawy możecie się zdziwić, o ile bystrzejsze od Was są Wasze dzieci :) Miłej zabawy!